Życie bez napięcia, czyli jak masaż biurowy może poprawić jakość pracy
Home / Mój biznes / Życie bez napięcia, czyli jak masaż biurowy może poprawić jakość pracy

Życie bez napięcia, czyli jak masaż biurowy może poprawić jakość pracy 64

My się skupiamy na najbardziej przeciążonych partiach ciała. Jeżeli chodzi o pracę biurową to są: odcinek szyjny kręgosłupa, piersiowy oraz kark i ramiona. To tam najczęściej kumuluje się stres pracowników – mówi Tomasz Świderski, właściciel Feel It, specjalizującej się w masażu biurowym. Dziś obsługuje największe firmy w kraju.

Komu zaproponowałby pan Work Site?
To nic innego jak masaż w biurze. Pomagamy ludziom, którzy mają pracę siedzącą. To specyficzna część fizjoterapii. To jest masaż dostosowany do warunków biurowych.

Jak to wygląda w praktyce? Ile trwa?
Około 15 minut. Taki masaż mało ma wspólnego z masażem klasycznym. Pracownik siada na specjalnym krześle w miejscu pracy, w ubraniu. Stosujemy różne techniki, które muszą przynieść szybkie efekty.

Jak można pomóc w 15 minut?
My się skupiamy na najbardziej przeciążonych partiach ciała. Jeżeli chodzi o pracę biurową to są: odcinek szyjny kręgosłupa, piersiowy oraz kark, ramiona. To tam najczęściej kumuluje się stres pracowników.

I co robicie z takimi „zestresowanymi” częściami ciała?
Wyszukujemy napięcia, które pojawiają się w tkankach. Pracujemy na punktach spustowych. Mówiąc obrazowo: to są takie punkty, w których gromadzi się całe napięcie, stres. My te punkty w specjalny sposób uciskamy i pobudzamy, tak, żeby je rozluźnić i uśpić, a nie wywołać ból i pogorszyć sprawę. To jest najbardziej efektywny proces.

Wpadacie do korporacji i ustawia się kolejka, tak to wygląda?
Nasi terapeuci przyjeżdżają do firmy i ustawiają sprzęt w jakimś osobnym pomieszczeniu. Pracownik musi się na chwilę wyłączyć. Nie ma kolejek, bo każdy wie, o której ma przyjść. Wchodzą – na przykład do sali konferencyjnej – gra muzyka relaksacyjna, są olejki zapachowe. Chodzi o to, żeby oderwali się na chwilę od obowiązków. Wiadomo, wszystko jest zorganizowane zgodnie z procedurami – dezynfekcja, bezpieczeństwo. Jeżeli masaż jest przeprowadzany według naszych zasad to 99 procent osób wychodzi zadowolonych.

A ile osób zdarza się masować w jednej firmie?
Najwięcej to było ponad 200 osób. 8 masażystów masowało pracowników w czasie pewnego eventu. Masaże były zaplanowane co 10 minut.

Po takim dniu to wam by się przydał masaż.
Bardzo często siebie nawzajem też masujemy- to nam pomaga, ale także integruje.

Kim są wasi klienci?
Praktycznie cały przedział, jeśli chodzi o wielkość firm. Współpracujemy z największymi: Allegro, Siemens, ING, Orange, ale zgłaszają się też mniejsze firmy. Działamy w sumie w całej Polsce.

Trudno przekonać szefów firm, żeby zamówili masaż dla swoich pracowników?
Ja długo walczyłem ze stereotypem, że to relaks. Niektórzy szefowie rzucali: a oni mają pracować, a nie się relaksować, masować w pracy. Długo musiałem tłumaczyć, że to nie o to w tym chodzi. Taki masaż jest po to, żeby zniwelować skutki pracy siedzącej, czyli przeciążeń.

Oprócz stresującej pracy dochodzą niewygodne fotele, zła wysokość biurka.
Najczęściej fotele są wygodne, tylko pracownicy nie mają pojęcia, jak korzystać z mechanizmów regulacyjnych. My prowadzimy również szkolenia z ergonomii pracy, przeprowadzamy audyty w firmach i okazuje się, że większość ludzi nie wie, dlaczego oparcie może być ustawione pionowo, albo pod pewnym kątem, nie wiedzą, czy się bujać na tym fotelu czy nie? Czasem po 10 minutowej prezentacji, kiedy ustawiliśmy poprawnie stanowiska pracownikom często pojawia się taki okrzyk radości: ja mam takie wygodne krzesło? Niemożliwe! Świadomość pracodawców zaczyna się zmieniać. Są firmy, które tworzą miejsca, gdzie pracownik może się przespać. Albo chociaż poleżeć przez moment na kanapie. To zwiększa efektywność. Pracodawcy zauważają, że to nie są fanaberie, tylko te rozwiązania przynoszą realne korzyści. Pracownik działa sprawniej, szybciej i rzadziej chodzi na zwolnienia lekarskie.

Brakuje jednak teorii.
Tak, nawet jeśli firma zapewnia super sprzęt, nowoczesne krzesła, biurka, to nie tłumaczy jak z tego wszystkiego korzystać. Nie wyjaśnia, że oparcie musi idealnie przylegać do kręgosłupa, ważny jest kąt nachylenia, podłokietniki. To tak jakbyśmy siedzieli w maluchu, a moglibyśmy w mercedesie.

Jak może się skończyć długotrwałe siedzenie w nieodpowiedniej pozycji?
Mówiąc znów obrazowo: nasze tkanki można porównać do warstw, niezależnie poruszających się. Jeżeli stres jest bardzo mocny, nie ma aktywności fizycznej, one się sklejają, dochodzi do zaburzenia przepływu krwi, substratów energetycznych, czyli produktów przemiany materii, przez to powstają stany zapalne, co powoduje utrwalenie napięcia. Tu potrzeba więcej pracy, żeby coś takiego rozluźnić.

Jak się czuje taki zaniedbany człowiek?
Miewa silne, nawracające bóle głowy, migrenę, drętwieją kończyny – typowe dolegliwości pracowników biurowych.

Ile kosztuje masaż biurowy?
Mówimy o profesjonalnym masażu biurowym. Cena waha się w granicach od 15 do 25 złotych za jeden masaż w zależności od tego, ile osób bierze w nim udział, im więcej tym jest taniej.

Skończył pan fizjoterapię na AWF, studiował w Oslo. To tam wszystko się zaczęło?
Dokładnie, zaczęło się od wyjazdu na Erasmusa do Norwegii, 4 lata temu. Poznałem chłopaka, który opowiedział mi o masażach biurowych i pomyślałem, że u nas jeszcze tego nie ma. Wykupiłem domenę masazbiurowy.com. Potem dostałem unijne dofinansowania na rozkręcenie firmy, zaczęły się szkolenia, kursy. Postawiłem na fizjoterapię korporacyjną i nie żałuję. Myślę, że powoli ta część fizjoterapii przestaje być niszą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Theme developed by TouchSize - Premium WordPress Themes and Websites