Zepsuty interes, czyli jak zarobić na awarii sprzętu

– Można odnaleźć fachowca, który naprawi telewizor, zapytać na forum, jak naprawić coś domowymi sposobami. Kiedy już nic nie można zrobić i naprawa jest nieopłacalna, można po prostu wylać żale. Świadomość tego, że ktoś inny przeczyta, co spotkało nasz telewizor działa kojąco – wyjaśnia Sławomir Gugałka, założyciel serwisu zepsute.pl.

Bliżej Biznesu:– Zepsute.pl to pierwszy w Polsce serwis o zepsutych rzeczach. Co najczęściej psuje się w Polsce? 

Sławomir Gugałka:– Z racji tego, że serwis wystartował dopiero na początku lipca, nie ma jeszcze miarodajnej statystyki. Z dodanych już dziesiątków wpisów wynika, że elektronika – telefony, komputery – jest na czele, przed sprzętem AGD. Czas pokaże, jak bardzo producenci dbają o to, aby ich produkty działały długo i bezawaryjnie. Jeżeli bieżący trend się utrzyma, wyjdzie na to, że pralka powinna działać dłużej niż topowy laptop.

Co możemy zrobić mając np. zepsuty telewizor?

Główną ideą serwisu jest pomoc w naprawieniu sprzętu. Dzięki zepsute.pl można odnaleźć fachowca, który naprawi telewizor, zapytać na forum, jak naprawić coś domowymi sposobami – są elektronicy, amatorzy, których wiedza – dzięki internetowi – jest dość duża. Kiedy już nic nie można zrobić i naprawa jest nieopłacalna, można po prostu wylać żale. Jesteśmy – w większości – narodem malkontentów i lubimy, kiedy ktoś nam współczuje. Świadomość tego, że ktoś inny przeczyta, co spotkało nasz telewizor działa odrobinę kojąco.

Ilu fachowców skupia zepsute.pl?

Baza na obecną chwilę nie jest duża, jest to kilkudziesięciu fachowców. Począwszy od elektryków, po serwisy naprawy dronów czy hydraulików. Baza ciągle rośnie i zachęcamy wszystkich fachowców, aby się rejestrowali. Zepsute.pl ma to do siebie, że nie rejestrujemy tam fachowca wpisując w opis, co naprawia, wybieramy to z rozwijanej listy, dzięki czemu użytkownicy mogą dokładniej dobierać, to czego szukają. Niektórzy fachowcy skupują zepsute rzeczy i to też jest sygnałem, że je naprawiają lub te zepsute urządzenia są dawcami części do innej naprawy.

Co konkretnie można naprawić poprzez serwis?

To zależy od bazy fachowców i inwencji użytkowników. Mamy w serwisie dział “Strefa napraw”, gdzie użytkownicy mogą dodawać wpisy dotyczące samodzielnej naprawy w zasadzie czegokolwiek. Cała wiedza serwisu i jakość świadczonej pomocy jest budowana przez społeczność.

Jak wyglądał dobór fachowców? Jak sprawdzane są ich kompetencje?

Fachowcy zgłaszają się sami, nie weryfikujemy ich na obecnym etapie. Podstawowym kryterium oceny kompetencji są komentarze zostawiane przez osoby, które skorzystały z ich usług. Komentarze posiadają kody, dzięki którym wpis o danym fachowcu zostawi osoba, która rzeczywiście skorzystała z usługi danego fachowca, a nie konkurencja.

W jakich miastach można skorzystać z pomocy fachowców polecanych przez serwis?

W zasadzie w całej Polsce. Przy rejestracji, fachowcy sami wybierają obszar swojej działalności. Serwis jest wykonany tak, aby pokazywać fachowców, którzy rzeczywiście działają na terenie naszego miasta czy województwa.

Na stronie pojawiają się również inne usługi, jak chociażby  “Strefa zepsutych rzeczy” czy „Strefa napraw”.

“Strefa zepsutych rzeczy” to dział, gdzie użytkownicy opisują usterki, które wystąpiły w ich sprzęcie. Znany i słynny spisek żarówkowy producentów oświetlania z początku czasów produkcji żarówek, pokazał, że planowane postarzanie produktu to nie jest fikcja, tylko fakt. Zakładam że dzięki temu działowi i ogromnej liczbie wpisów w przyszłości – być może – odkryjemy taki spisek. Osobiście nie chciałbym tego dokonać, bo mam nadzieję, że producenci sprzętu tego typu praktyki mają już dawno pochowane między kartki skoroszytów z napisami “Kara od UOKiK”. Dział “Strefa zepsutych rzeczy” ma jeszcze jeden cel, pokazanie producentom, że klient któremu coś się zepsuło zbyt szybko – czasami jeden dzień po zakończeniu gwarancji – potrafi być z tego powodu naprawdę zły. “Strefa napraw” to dział, w którym użytkownicy mogą publikować instrukcje napraw różnych rzeczy. Może to być pralka, lodówka, telefon, rower – cokolwiek, co jeszcze nadaje się do naprawy.

 

 

Jakie pytania, wątpliwości pojawiają się najczęściej?

Jednym z głównym pytań jest, czy producenci zareagują pozytywnie na serwis, czy okaże się przysłowiową solą w ich oku. Naszym celem nie jest dokuczanie producentom czy ich dyskredytowanie, lecz poprawienie jakości produktów poprzez wskazanie ich wad czy pokazanie niezadowolenia użytkownika. Producenci często nie zdają sobie sprawy z tego, że pewna część urządzeń posiada wady fabryczne. Na etapie planowania produkcji czy samego projektowania wszystko wygląda dobrze. Czasami występuje sytuacja, gdzie producent zleca wyprodukowanie części do pralki, która ma spełniać pewne normy dotyczące temperatury pracy, a dostawca części zleca wykonanie tego elementu firmie, która tnąc koszty nie jest w stanie spełnić norm lub je spełnia balansując na cienkiej granicy. To właśnie balansowanie jest przyczyną pojawiających się usterek. Użytkownicy chcą mieć tani produkt, który będzie działał latami, tylko że jest pewien problem, nie istnieje coś takiego jak produkt tani i trwały, który będzie działał latami. Trochę jesteśmy sami sobie winni zaistniałej sytuacji, którą producenci potrafią bardzo dobrze wykorzystać.

Czy pomysł na biznes wziął się z „przysłowiowego życia”?

Kilka lat temu zepsuł mi się monitor topowej firmy, której nazwy oczywiście nie wymienię. Z uwagi na to, że koszt naprawy byłby większy niż koszt zakupu nowego monitora, odpuściłem i kupiłem nowy. Powstała wtedy myśl, że skoro coś już się zepsuło i w zasadzie ścieżka życia urządzenia dobiegła końca, to chciałbym podzielić się tą nowiną z innymi, a najlepiej tak, aby dowiedział się o tym producent. Wybór padł na medium jakim jest Internet, a z racji tego, że nie było takiego serwisu, postanowiłem, że go stworzę.

Jak wyglądał proces budowania bazy fachowców? 

Fachowcy rejestrują się sami, serwis ich pozyskuje bazując na reklamie w mediach społecznościowych. Dużą rolę odgrywa tutaj “Strefa zepsutych rzeczy”, która jest widoczna w wyszukiwarkach z powodu unikalnej treści i wabi fachowców do tego, aby dołączyli do społeczności.

Ile osób obecnie miesięcznie korzysta z serwisu?

Jest to nowy serwis, który dopiero raczkuje. Możemy się pochwalić na obecną chwilę dziesiątkami tysięcy wejść, ale to dopiero początek.

Jakie najbardziej nietypowe naprawy, uszkodzenia, prośby czy pytania zdarzyły się od powstania portalu?

Jeden z użytkowników portalu opisał przygodę ze swoim monitorem, którego musiał uderzać w “łeb”, aby działał dalej. Zdajemy sobie sprawę, że wylanie żali za zepsuty sprzęt to loteria pod względem użytego języka i jesteśmy na to gotowi. Z nietypowych pytań, które padły, to pytanie dotyczące księgowego, który nie mógł się zarejestrować, a jest przecież fachowcem. To co jeszcze posiadamy fajnego to aplikacja na smartfony do obsługi “Strefy gwarancji”. Często ktoś, kto kupuje sprzęt – telewizor, telefon, pralka – nie pamięta do kiedy ma gwarancję oraz gdzie jest ten paragon. Zbudowaliśmy aplikację, która umożliwia katalogowanie wszystkich gwarancji i robienie zdjęć paragonom wprost z aplikacji. Mamy wtedy przypomnienia o tym, że kończy się gwarancja i wiemy w razie awarii sprzętu: “gdzie jest cholerny paragon”. Sklepy akceptują zdjęcia paragonów pod warunkiem, że są czytelne i widać na nich numer niezbędny do wydrukowania duplikatu.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *