Test przedsiębiorcy – czy firmy z sektora MŚP mają się czego bać?

ludzie przy biurku

Ministerstwo Finansów pracuje nad wprowadzeniem kolejnych regulacji sektora MŚP. Tym razem zmiany mają dotyczyć działalności jednoosobowych firm, które współpracują na stałe z tym samym partnerem. Jak tzw. test przedsiębiorcy wpłynie na polski biznes?

Resort Finansów sformułował projekt nowego prawa, które ma na celu weryfikację rzeczywistego charakteru działalności gospodarczej osób samozatrudnionych. Test przedsiębiorcy będzie sprawdzał, czy prowadzenie jednoosobowej firmy nie ma na celu uniknięcia wyższych podatków oraz składek ZUS. Organ może nabrać takich podejrzeń w momencie, gdy osoba samozatrudniona ma tylko jednego klienta, któremu wystawia fakturę.

Resort rezygnuje z projektu

Pod koniec kwietnia Ministerstwo Finansów poinformowało, że zrezygnowało z dalszych prac nad testem przedsiębiorcy. Jednak na polskim rynku pojawiają się głosy, że resort nadal będzie podejmował działania mające na celu zmianę formuły prawnej najmniejszych firm. Podejrzewa się, że prace nad przepisami mającymi umożliwić weryfikację przedsiębiorców cały czas trwają. Nic w tym dziwnego, bowiem nowe rozwiązanie ma działać uszczelniająco na polski system podatkowy. Według szacunków Ministerstwa Finansów jego wprowadzenie może przynieść wpływy do budżetu w wysokości około 1 mld 247 mln zł.

Utrudnienia dla przedsiębiorców

Wejście w życie nowego prawa oznacza duże utrudnienia dla przedsiębiorców, którzy nie przejdą testu. Będą musieli zmierzyć się ze zwiększonymi kosztami zobowiązań podatkowych, co automatycznie oznacza niższe zyski. Tę kwestię będą brały pod uwagę banki, m.in. przy szacowaniu kwot udzielanych kredytów oraz wydawaniu decyzji kredytowej. Niższe zyski to dla polskich przedsiębiorców gorsza pozycja wobec banków.

Nowe prawo może także znacznie obniżyć zdolność kredytową niewielkich firm. Już sama zapowiedź regulacji może bowiem wpływać negatywnie na oceny analityków bankowych, zwłaszcza w kwestii przyznawalności kredytów z kilkuletnim harmonogramem spłaty. W rezultacie przedsiębiorcom jeszcze trudniej będzie pozyskać dodatkowy kapitał na rozwój czy spłatę bieżących zobowiązań. Tymczasem nawet małe firmy, które współpracują tylko z jednym partnerem, nadal potrzebują środków na inwestycje (np. zakup nowego sprzętu czy reklamę). Odcięcie od możliwości zdobycia dodatkowej gotówki może doprowadzić nawet do zwiększenia liczby upadłości wśród najmniejszych podmiotów.

Faktoring coraz popularniejszy

Niższa przyznawalność kredytów bankowych może zachęcić przedsiębiorców do korzystania z faktoringu. To rozwiązanie, które umożliwia szybsze pozyskanie środków z już wystawionych faktur. Finansowanie udzielane jest w oparciu o realne zyski wypracowywane przez firmy, dlatego niewielkim przedsiębiorcom dużo łatwiej jest pozyskać fundusze w ten sposób. W przypadku faktoringu mniejsze znaczenie ma bowiem poziom dochodów i wysokość zobowiązań wobec ZUS oraz US. O zawarciu transakcji decydują umowy handlowe oraz perspektywy rozwoju marki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *