Terapia z tabletem
Home / Mój biznes / Terapia z tabletem

Terapia z tabletem 0

– W naszym rozwiązaniu nie pojawiają się komunikaty typu: Nie, zła odpowiedź. Dlaczego? Bo naszym celem jest wzmacnianie dobrych zachowań i ignorowanie złych – mówi Bogumiła Matuszewska-Wojtyła z DrOmnibus. Krakowską firmę tworzącą specjalne narzędzia multimedialne dla dzieci z autyzmem wspiera m.in Google. 

Bliżej Biznesu:– W wywiadach czytamy, że firma DrOmnibus tworzy specjalne narzędzia multimedialne dla dzieci z autyzmem, dzięki którym terapia przynosi jeszcze lepsze rezultaty. W jaki sposób te narzędzia uzupełniają standardową terapię? 

Bogumiła Matuszewska-Wojtyła:– Nasze rozwiązanie DrOmnibus Edukacja Włączająca jest stosowane w dwojaki sposób. Po pierwsze, jako element terapii w trakcie zajęć, gdzie stanowi alternatywę lub wsparcie dla części ćwiczeń lub nagrodę za inne aktywności, ale taką nagrodę, która w dalszym ciągu przynosi efekty terapeutyczne. Po drugie, jako część terapii, ale realizowanej w domu. Jest to o tyle ciekawe podejście, że dzięki formule gier takie aktywności są nie tylko atrakcyjne dla dziecka, ale również dają pewność rodzicowi, że realizuje zadania prawidłowo. System dba o to, by wszystkie elementy terapii podawane były w naszych grach tak, jak wymaga tego metoda a więc sposób zadawania pytań, częstość powtórzeń, rodzaj podpowiedzi i czas ich pojawienia się, a także sposób nagradzania dziecka. Zapamiętanie wszystkich reguł dla kogoś, kto nie jest specjalistą, może być trudne. Z naszym rozwiązaniem rodzic nie musi martwić się przynajmniej w tym przypadku, że o czymś zapomni, lub coś przekręci, bo wszystko dzieje się w sposób automatyczny.


Co jeszcze jest możliwe dzięki tym narzędziom?

Gry to tylko część naszego rozwiązania. Dodatkowo opiekunowie mogą śledzić, jak dziecko się rozwija dzięki systemowi statystyk na temat progresu dziecka, a także porównywać wyniki, komentować poszczególne raporty i korzystać z materiałów dodatkowych, które udostępniamy im, by podpowiedzieć, jak prowadzić terapię jeszcze bardziej efektywnie i atrakcyjnie. Już wkrótce pojawi się w naszym rozwiązaniu nowa funkcjonalność pozwalająca na połączenie terapii w domu i w ośrodku lub szkole. Dzięki temu terapeuta bądź nauczyciel będzie mógł komunikować się z rodzicem oraz być na bieżąco z tym, co dziecko robi w domu. W ramach naszego rozwiązania będzie mógł sprawdzać statystyki oraz zlecać prace domowe.

Skąd się wziął pomysł na stworzenie takiej aplikacji?
Pomysł na samą firmę pojawił się kilka lat temu. Jako założyciele, spotkaliśmy się w krakowskiej Fundacji Hipoterapia, gdzie pracowaliśmy jako wolontariusze. To z tego doświadczenia oraz rozmów z terapeutami, rodzicami i dziećmi zrodził się pomysł na całą firmę. Natomiast rozwiązanie, nad którym aktualnie pracujemy, to efekt wielu lat pracy, podczas których nauczyliśmy się, że kluczem do sukcesu jest połączenie atrakcyjnej formy dla dziecka z najskuteczniejszymi metodami pracy. Aktualnie na podstawie kilkudziesięciu niezależnych badań nie ma skuteczniejszej metody terapii w przypadku dzieci ze spektrum autyzmu niż Stosowana Analiza Zachowania. Dlatego zdecydowaliśmy się, że całe narzędzie oprzemy właśnie na tej metodzie.

Jakie rozwiązania techniczne zostały wykorzystane w tych narzędziach?
Gry opierają się o konkretną metodę, tj. Stosowaną Analizę Zachowania (SAZ). Oznacza to, że każda z kilkudziesięciu gier stworzona jest w taki sposób, aby odwzorowywać proces uczenia się, ale równocześnie wykorzystując dane, jakie pozyskuje w trakcie gry dziecka, automatycznie dostosowywać zadania do jego potrzeb i możliwości. Po wybraniu przez dziecko gry otrzymuje ono konkretne zadanie do wykonania wszystko od komunikatu lektora, przez czas na udzielenie odpowiedzi czy rodzaj i moment podpowiedzi jest przemyślane i zaczerpnięte z SAZ. Szczególną uwagę poświęciliśmy systemowi nagród opartemu o tzw. gospodarkę żetonową. Jeśli chodzi o kwestię techniczną, gry dostępne są głównie w wersji mobilnej (tablety). W wersji przeglądarkowej znajdują się natomiast wszelkie funkcjonalności pozwalające na zarządzanie procesem oraz śledzenie efektów działań dziecka.

Jaka jest różnica pomiędzy tym, co powszechnie rozumie się jako gry edukacyjne, a grami ukierunkowanymi na tzw. edukację specjalną?
Oczywiście, wszystko zależy od zaburzenia, z jakim mierzy się dziecko. W przypadku naszych małych odbiorców wyzwaniem jest np. to, że wszelkie elementy, które w grach edukacyjnych urozmaicają rozgrywkę tu mogą być traktowane jako niepotrzebne dystraktory, które zamiast zaangażować dziecko, psują cały proces terapeutyczny. Stąd tak ważne jest, by stworzyć bezpieczne środowisko dla dziecka, w którym może ono skupić się bez niepotrzebnych rozpraszaczy. Trudniej stworzyć taką grę, ale efekt rekompensuje wszystko.

Jak wygląda proces tworzenia? 
Zaangażowanych jest wiele osób od psychologów i terapeutów, przez specjalistów z branży gier, po oczywiście programistów i grafików. Co do samego procesu wszystko zależy od gry. Czasem jest to krótko, czasem nad jednym mechanizmem i jego sprawdzeniem spędzamy wiele miesięcy. Proces rozpoczynają specjaliści merytoryczni wraz z projektantem gier dopóki oni nie będą pewni, że wszystko jest przygotowane maksymalnie dobrze, gry nie trafiają do programistów. Bardzo często, przed samym kodowaniem, terapeuci wraz z dziećmi przechodzą samą rozgrywkę poza tabletem, na materiałach tradycyjnych. Wszystko po to, aby powstały najlepsze ścieżki.

Stonowana kolorystyka, bez ferii barw i wszędobylskich “efektów specjalnych”, bez elementów nierealnych takich jak np. gadający kot, czy baba jaga. Czego jeszcze nie stosuje się w grach ukierunkowanych na tzw. edukację specjalną?
Unikamy wszelkich niepotrzebnych rozpraszaczy zarówno obrazkowych, jak i dźwiękowych. Każdy dystraktor, jaki pojawia się w grach, ma swoje merytoryczne uzasadnienie. Dziecko otrzymuje tylko pozytywne wzmocnienia. W naszym rozwiązaniu nie pojawiają się komunikaty typu: Nie, ZŁA ODPOWIEDŹ. Dlaczego? Bo naszym celem jest wzmacnianie dobrych zachowań i ignorowanie złych. Ponadto dzieci z zaburzeniami mają czasem tendencję do wybierania odpowiedzi z negatywnym komentarzem, bo bywa, że odpowiedź NIE jest dla nich bardziej wzmacniająca niż odpowiedź TAK, DOBRZE. Na początku nauki nowych umiejętności każda odpowiedź dziecka jest dodatkowo wzmacniana żetonem.

Czy pojawią się kolejne aplikacje, gry dla dzieci z autyzmem? Albo dla dzieci z innymi problemami zdrowotnymi?
Na razie skupiamy się na rozwoju narzędzia DrOmnibus Edukacja Włączająca, już niedługo planujemy premierę kolejnych gier w ramach tej platformy oraz nowych funkcjonalności wspierających proces z punktu widzenia terapeutów i rodziców.

Gdzie w tej chwili stosowane są te aplikacje? Gdzie można je kupić? Dostać? Pobrać?
Aplikacje dostępne są na systemach iOS, Android, Windows oraz w wersji przeglądarkowej. Można zakupić je bezpośrednio u nas na stronie, w sklepach mobilnych oraz u wybranych dystrybutorów.

Ile kosztuje stworzenie takiej aplikacji? I czy trudno zdobyć finansowanie na stworzenie takiej aplikacji?

Jest to bardzo drogi proces, gdyż musimy mocno skupić się na dostarczeniu, jak najwyższej jakości i zadbaniu o bezpieczeństwo dziecko. Czy trudno zdobyć finansowanie? Na szczęście coraz więcej inwestorów rozumie, jak wielkim wyzwaniem jest terapia dzieci z autyzmem i problemem pokrycie ich potrzeb. Aktualnie mamy dwóch wspaniałych inwestorów wspierających rozwój naszego biznesu. Otwarci jesteśmy również na kolejnych partnerów, gdyż przed nami ambitne plany, jak rozwój produktu, badania kliniczne oraz ekspansja na rynek amerykański.

Kim są twórcy aplikacji?

Za firmą stoi zespół kilkunastu osób zaangażowanych wyłącznie, bądź głównie w rozwój firmy. Jako założyciele od lat związani jesteśmy zarówno ze światem biznesu, jak i środowiskiem osób niepełnosprawnych i z zaburzeniami. Współpracujemy również z wieloma polskimi i zagranicznymi specjalistami, głównie terapeutami na co dzień pracującymi z dziećmi.

W jakie sposób DrOmnibus pozyskał wsparcie Google?
Aplikowaliśmy do programu, przeszliśmy wieloetapowy proces rekrutacji, który zakończył się sukcesem dla nas jako jedynej firmy z Polski i jednej z czterech z Europy! Jesteśmy w trakcie programu, po dwutygodniowym, intensywnym bootcampie w San Francisco, gdzie mieliśmy okazję porozmawiać z wybitnymi ekspertami od biznesu z całego świata i wraz z nimi pracować nad strategią rozwoju dla naszej firmy. Teraz przed nami kilka miesięcy pracy zdalnej z mentorami z Google, w ramach których skupiać będziemy się na wdrażaniu wiedzy, jaką udało nam się pozyskać w San Francisco i dalszym, intensywnym rozwoju firmy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Theme developed by TouchSize - Premium WordPress Themes and Websites