Reklama… w lustrze
Home / Mój biznes / Reklama… w lustrze

Reklama… w lustrze 0

– Lustra dzięki systemowi analizy wizyjnej są w stanie przedstawiać nam treści „skrojone na miarę”. Kobieta nie zobaczy w sklepie reklamy „pianki do golenia”, tylko kremu do rąk lub cieni do powiek. Możemy również prosić klienta o uśmiech i dopiero wtedy wyświetlić mu daną treść np. z kodem promocyjnym  – mówi Jakub Kapuścik z Abyss Glass. Katowicka firma produkuje interaktywne lustra reklamowe.

Bliżej Biznesu:– Podobno cały biznes z interaktywnymi lustrami zaczął się od wyjścia na piwo…?

Jakub Kapuścik:– Tak to bywa, że większość dobrych pomysłów wymaga małego wspomagania (śmiech). Jako założyciele znamy się od czasów gimnazjalnych i często się spotykaliśmy i rozmawialiśmy na różne tematy. Lustra interaktywne były jednym z nich i okazało się, że akurat one miały nieźle zmienić nasze życie.

Jak wyglądała praca nad interaktywnymi lustrami? Skąd czerpaliście inspirację? 

Najlepszą inspiracją byli pierwsi klienci i klienci potencjalni. Stworzyliśmy bardzo podstawowy prototyp i zaczęliśmy pokazywać go na tylu targach i konferencjach, ile tylko byliśmy w stanie objechać. Prototyp miał oczywiście bardzo wiele wad i jakość pozostawiała wiele do życzenia. Mimo wszystko sama koncepcja spotkała się z pozytywnym odbiorem i uzyskaliśmy bardzo wiele informacji na temat tego, co lustro musiałoby jeszcze być w stanie zrobić, aby ktoś był chętny je kupić. Stopniowo zaczęliśmy spełniać te wymagania i dostarczać pierwszym klientom dokładnie takie lustra, jakich sobie życzyli.

Gdzie technicznie odbywały się prace nad lustrami? Kim są ludzie, którzy nad nimi pracowali?

Lustra w całości wykonujemy w Polsce. Nasze główne biura znajduję się w Katowicach, gdzie produkt jest finalnie montowany oraz programowany. Posiadamy dział inżynieryjny, który zajmuje się tym, aby wewnętrzne konstrukcje lustra były jak najlepsze oraz dział programistyczny. Z Katowic nasze standardowe modele luster jesteśmy w stanie wysłać w dowolne miejsce na świecie.

Ile prób i błędów musieliście mówiąc kolokwialnie „zaliczyć”, aby dojść do etapu finalnego? Która wersja okazała się satysfakcjonująca?

Jak wspomniałem, pierwsze prototypy były dalekie od tego, co chcieliśmy produkować, a klienci kupować. Lustra interaktywne to stosunkowo młody produkt, dlatego musieliśmy uczyć się na swoich błędach i nie mieliśmy z kogo brać przykładu. Na początku tworzyliśmy konstrukcje pod konkretne zamówienie i bardzo mocno customizowaliśy lustra. Obecnie posiadamy kilka standardowych modeli: lustro 60 cali, lustro 48 cali, totem oraz totem modułowy. Pozwoliło nam to mocno zredukować cenę jednostkową, a modele te znakomicie sprawdzały się w przeszłości u różnych klientów.

W jednym z wywiadów czytamy, że na początku przydała się nawet kostka mydła.

Kostka białego mydła była największą tajemnicą pierwszego lustra. Po stworzeniu konstrukcji oraz montażu wszystkich elementów okazało się, że w środku znajduje się więcej pustej przestrzeni niż powinno. Dziwnym zbiegiem okoliczności w to miejsce idealnie pasowała kostka mydła, którą akurat mieliśmy w łazience.

Co było początkowo – w okresie prób i błędów – największym problemem? Praca nad jakością wykonania? Czy jakością wyświetlanego obrazu?

Pierwszy rok spędziliśmy nad pracą, nad możliwie najwyższą jakością odbicia i obrazu. Nasze lustra muszą być wysokiej jakości zwierciadłami, a treść nie może odbiegać jakością od standardowych nośników. Dzięki wybraniu odpowiednich rozwiązań udało nam się w końcu osiągnąć efekt, jaki zadowala wszystkich. Dzięki przywiązaniu dużej wagi do jakości od początku firmy, żadne z naszych luster nie uległo awarii. Kolejnym krokiem milowym było dodanie do luster analizy wizyjnej. Lustra są w stanie rozpoznawać nasz wiek, płeć oraz emocje. Jest to temat bardzo rozległy i dosyć skomplikowany, więc początki nie należały do łatwych. Musieliśmy zweryfikować działanie naszej analizy na jak największej próbie osób, aby sprawdzić czy rezultaty są takie, jakie być powinny. Wyjątkowo problematyczne okazało się rozpoznawanie emocji, ponieważ praktycznie każdy wyraża inaczej, np. zaskoczenie. Na szczęście udało nam się doprowadzić do sytuacji, w której jesteśmy w stanie rozpoznać dobrze większość przypadków.

Skąd wzięliście pieniądze? 

Na samym początku oczywiście musieliśmy się finansować z własnych kieszeni. Kiedy udało nam się doprowadzić do pierwszych sprzedaży pojawił się inwestor finansowy, który pozwolił nam na działalność na znacznie szerszą skalę. Obecnie jesteśmy w trakcie pozyskiwania drugiej rundy finansowania.

Jak działa Abyss Glass? Co możemy zobaczyć w interaktywnym lustrze?

Nasze lustro to przede wszystkim świetny nośnik informacyjny, marketingowy oraz narządzie sprzedaży. Lustra posiadają wiele funkcjonaliści, które jesteśmy w stanie customizować w zależności od potrzeb klienta. Oprócz samego lustra jesteśmy w stanie również stworzyć całą koncepcję wdrożenia dla klienta, aby lustra najlepiej wpasowały się w jego potrzeby. W swojej podstawowej funkcji możemy oczywiście bazować na efekcie zaskoczenia – ludzie naturalnie podchodzą do lustra i się w nim przeglądają, aby sprawdzić czy wyglądają dobrze, czy nie odstaje im kołnierzyk, chcą poprawić włosy. Jest to idealny moment na komunikację z taką osobą, a przekaz będzie trochę bardziej „osobisty” ponieważ równocześnie z treścią widzimy również samego siebie. Lustra dzięki systemowi analizy wizyjnej są w stanie przedstawiać nam treści „skrojone na miarę”. Kobieta nie zobaczy w sklepie reklamy „pianki do golenia”, tylko np. kremu do rąk lub cieni do oczu. Pozwala nam to na dosyć dokładne targetowanie informacji oraz zwiększanie konwersji i zaangażowania. Możemy również prosić klienta o uśmiech i dopiero wtedy wyświetlić mu daną treść np. z kodem promocyjnym. Naszym nowym produktem jest wirtualna przymierzalnia przeznaczona dla branży retail. Dzięki czytnikowi RFID lub czytnikowi kodów kreskowych, lustro jest w stanie rozpoznać, jakie produkty ktoś wniósł do przymierzalni i pozwala nam zamówić dodatkowy rozmiar lub kolor bezpośrednio do przymierzalni z poziomu lustra. Zobaczymy również pasujące akcesoria i dodatki do wybranych ubrań i jednym kliknięciem będziemy w stanie zamówić je do przymierzalni, w której akurat się znajdujemy. Jest to rozwiązanie idealnie wpasowujące się koncepcję Omnichannel, ponieważ możemy połączyć je ze sklepem internetowym danej sieci.

Podobno lustro zachęca do uśmiechania się, a nawet spalania kalorii? Jak to możliwe, że lustro potrafi odczytać wiek, emocje, płeć?

Lustra mogą być wyposażone w ukrytą kamerę, która pozwala nam na dokładne określenie, co dzieje się przed nim. Wiemy, ile osób znajduje się przed lustrem oraz jaki jest ich wiek, płeć i emocje. W razie potrzeby możemy też określić, jak szybko ktoś się porusza i na tej bazie oszacować, jak intensywny trening wykonał i ile kalorii spalił.

Ile obecnie osób liczy cały zespół? I gdzie produkowane są interaktywne lustra?

Zespól liczy w zależności od potrzeb około 12 osób. W przypadku większych zleceń, czasowo jest bardziej liczny. Produkt w całości jest wykonywany w Polsce. Nasze główne biuro znajduje się w Katowicach i stąd lustra są wysyłane do klientów.

Kiedy pojawiły się pierwsze sygnały, że to produkt, który może podbić rynek? Po jakim czasie podpisaliście pierwszy kontrakt?

Już na początku po pierwszych targach wiele osób stwierdziło, że tego typu rozwiązanie mogłoby się u nich sprawdzić, chociaż wymagali różnych usprawnień. Jeszcze przed wejściem inwestora jeden z deweloperów zamówił u nas lustra interaktywne do łazienek w nowym biurowcu w Katowicach. Był to dla nas sygnał, że idziemy w dobrym kierunku i powinniśmy się skupić na firmie na sto procent.

Gdzie obecnie można spotkać interaktywne lustra? I jak działają?

Nasze lustra znajdują się już na 4 kontynentach. Swoje miejsce znalazły w bankach, salonach kosmetycznych, biurowcach, targach i innych miejscach, gdzie już znajdują się lustra lub standardowe nośniki informacyjne, które można zamienić na coś bardziej efektywnego. Zastosowanie zależy głównie od branży i klienta.

Jaka jest cena takiego lustra?

Cena zależy głównie od zakresu custumizacji oraz wybranej wersji oprogramowania. Nasze standardowe lustro 60 cali, to w wersji premium koszt około 17 000 zł przy zakupie z jednorazową płatnością lub 8 000 zł przy zakupie z wersją z minimum dwurocznym abonamentem.

Czy planujecie ekspansję na kolejne, być może dalekie kraje? Czy jest zainteresowanie?

Ekspansja zagraniczna z fizycznym produktem to dosyć kosztowny i długoterminowy proces. Dotychczas skupiliśmy się bardziej na polskim rynku, jednak naszym obecnym priorytetem jest ekspansja na rynki w Europie Zachodniej oraz USA. Jak dotychczas nasze lustra spotykają się tam z bardzo pozytywnym odbiorem i bardzo liczymy na dalszy rozwój w tym kierunku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Theme developed by TouchSize - Premium WordPress Themes and Websites