Przedsiębiorca u psychiatry, czyli jak podnieść się po bankructwie
Home / Mój biznes / Przedsiębiorca u psychiatry, czyli jak podnieść się po bankructwie

Przedsiębiorca u psychiatry, czyli jak podnieść się po bankructwie 1

– Prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce można porównać do pracy sapera. To jest, jak wejście na pole minowe. Podobnie, jak u sapera, przedsiębiorca też może się pomylić tylko raz. Potem wylatuje w powietrze, czyli bankrutuje. Rzadko, który wraca do dawnego życia – mówi o sytuacji przedsiębiorców w Polsce dr Jerzy Pobocha, szczeciński psychiatra, biegły sądowy, były prezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrii Sądowej.

Bliżej Biznesu:– Trafiają do pana załamani przedsiębiorcy?

Jerzy Pobocha:– Owszem, spotykam ich i to nie tylko w swoim gabinecie. Kiedyś, jako biegły, opiniowałem w sądzie gospodarczym sprawę biznesmena, można powiedzieć nieszczęśnika. Miał dwa duże sklepy i podpisaną umowę z firmą z Francji, która dostarczała mu towar na określonych warunkach. Nagle wykorzystując zapisy w umowie podnieśli stawki. Oni mogli to zrobić, bo byli w pozycji prawnej, finansowej i towarowej uprzywilejowani. I on w ciągu kilku tygodni wpadł w ogromne długi. Tu chodziło o miliony złotych. Jego wierzyciele oddali sprawę do sądu, pojawił się syndyk, który zabrał jego majątek. Mężczyzna próbował walczyć, udowadniać, że ta firma nie miała prawa żądać takich pieniędzy, bezskutecznie. Nie wytrzymał, próbował się zabić.

Smutna historia.

To był książkowy przykład, jak kwitnącego, pełnego optymizmu człowieka i prężnie działającego przedsiębiorcę można zabić jednym pociągnięciem.

A inne historie?
Pomorze. Atrakcyjna turystycznie miejscowość. Apteka dostaje kredyt kupiecki od hurtowni położonej na wschodzie naszego kraju. Dostarczyli towar na półtora miliona złotych i potem w najmniej efektywnym momencie finansowym, czyli jesienią, kiedy ludzie wyjeżdżają, obroty spadają do zera, żądają natychmiastowej spłaty całej sumy. Tak naprawdę chodziło o to, żeby tę aptekę przejąć.

I jak się zakończyła ta historia?
Tu włączyli się dobrzy adwokaci, zostało to przyhamowane. Ale wcześniej ci właściciele przez wiele miesięcy żyli, jak w matni, na granicy wytrzymałości. Wpadli w depresję. Kompletnie ich to wyniszczyło. Tak, niestety, wygląda w realu ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce.

Często się zdarzają takie historie?
Proszę sprawdzić, ile firm bankrutuje rocznie w Polsce.

Z badań przeprowadzonych przez Euler Hermes wynika, że tylko w czerwcu i lipcu upadło 160 firm. W 2016 roku – jak wynika z innych danych – ponad 600.

Piękny pejzaż gospodarczy Polski, prawda? Kolejny problem to czas trwania rozstrzygnięć sądowych. Czasem procesy ciągną się kilkanaście lat. Przedsiębiorca traci wszystko i latami udowadnia, że stało się to niesłusznie. Większość wpada w depresję.

Mam takie przemyślenie, że prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce można porównać do pracy sapera. To jest, jak wejście na pole minowe. Podobnie, jak u sapera, przedsiębiorca też może się pomylić tylko raz. Potem wylatuje w powietrze, czyli bankrutuje. Rzadko, który wraca do dawnego życia.

Jak się przed tym ustrzec?
Trudno się przygotować psychicznie na bankructwo. Nie zaczyna się biznesu po to, żeby myśleć, że nam się nie uda. Tu przydałyby się rozwiązania systemowe. U nas każdy złodziej czy oszust, może otworzyć działalność gospodarczą. Oczywiście, są wywiadownie gospodarcze, ale mało jest firm, które stać na to, żeby zatrudnić takich specjalistów. Postulat przedsiębiorców powinien być taki, że jeżeli ktoś chce otworzyć działalność gospodarczą, to w internecie powinny się znaleźć wszystkie informacje na jego temat. Chodzi o to, żeby ludzie wiedzieli, z kim mają do czynienia. A nie, że jesteś złodziejem, masz wyroki karne i działasz w najlepsze. Patrzmy Amber Gold. Facet, który miał sporo na sumieniu otwiera wielką firmę i nabiera tysiące Polaków. Niestety, nikt nie wpadł na pomysł, żeby dane o takim człowieku umieszczać w internecie.

Wróćmy do do tego, co dzieje się u pana w gabinecie. Przychodzą przedsiębiorcy, którzy stracili wszystko i co mówią?
Nic. Mają łzy w oczach. Widać porażający smutek. Są zniszczeni. Mają depresje, czasem psychozy. Niektórzy popadają w narkomanię, bo poprawiają sobie nastrój amfetaminą, kokainą, dopalaczami. Zdarza się, że odbierają sobie życie. Kończy się to dla nich tragicznie. Tak się kręci polskie życie gospodarcze.

Trudno wyjść na prostą po takich doświadczeniach?
Jeżeli ktoś zbankrutował, stracił dorobek życia, miał majątek i nagle nie ma nic, to ciężko mu się pozbierać. Chciał prowadzić działalność gospodarczą i wyleciał w powietrze. Jest nędzarzem. Psychicznie jest kompletnie zdewastowany. Musi brać leki antydepresyjne, albo antypsychotyczne. Albo popada w uzależnienie od alkoholu.

Od czego jeszcze zależy, czy po bankructwie, nieudanej operacji finansowej dopadnie nas depresja?

Jak przy wszystkich zaburzeniach psychicznych, zależy przede wszystkim od genów, które wpływają na ryzyko pojawienia się m.in depresji czy schizofrenii. Sporo zależy też od osobowości. Gdyby do biznesu szli ludzie stalowi, oczywiście te wszystkie przygody spływałyby po nich, jak po kaczce.

Stalowi?
Maksymalnie odporni psychicznie. Są tacy ludzie. I to oni właśnie powinni wchodzić do biznesu. Delikatni, lękliwi, subtelni, szlachetni oni nie mają szans. Z badań prowadzonych wśród menedżerów wynika, że duży odsetek wykazuje psychopatyczne zaburzenia osobowości.

Jon Ronson, autor książki „The Psychopath Test: A Journey Through the Madness Industry” opisywał, że odsetek psychopatów wśród dyrektorów wynosi 4 procent – cztery razy więcej niż w całym społeczeństwie.

Psychopata w złych warunkach sprawdza się doskonale. Jeżeli biznesmen jest bezwzględny, bez skrupułów, to on świetnie sobie poradzi w trudnych sytuacjach. On kogoś załatwi, wykiwa, oszuka, okradnie i przetrwa. Znam budowlańca, który wykonał pracę na 700 tysięcy złotych. Wiceprezes spółki, która miała mu przelać pieniądze za realizację inwestycji, patrzył na niego i z uśmiechem mówił, że on tego nie zapłaci. Ukradziono temu przedsiębiorcy wszystkie dokumenty potwierdzające, że miał dostać pieniądze. Do dzisiaj nie dostał, ani grosza.

Zbyt duża wiara w uczciwość ludzi to duży problem?

Ogromny. Trzeba, jak na drodze, stosować zasadę ograniczonego zaufania. Pamiętam młode małżeństwo, które otworzyło hurtownię. Niedoświadczeni, szlachetni. Myśleli, że skoro oni są uczciwi, to wszyscy będą. Różne firmy brały od nich towar. Kiedy przychodziło do płacenia, to nagle pojawiło się „ale ja nie brałem żadnego towaru, jaki ma cię na to dowód? No pokwitowania. I dalej wyparcie: „nie, to nie jest mój podpis”. I mężczyzna i kobieta wpadli najpierw w długi, potem w depresję.

Kto przeżywa bardziej porażkę? Kobieta czy mężczyzna?
Kobiety. Są bardziej emocjonalne. Mężczyźni są o tyle bardziej niebezpieczni, bo częściej popełniają samobójstwo. W ostatnich latach nastąpił ogromny wzrost samobójstw. W tym roku mamy największą śmiertelność w Polsce od 20 lat.

Jak długo trwa leczenie depresji?
Jeżeli ktoś zachorował na depresję, to może w przyszłości trwać to całe życie. Te leki antydepresyjne są coraz lepsze, coraz lepiej tolerowane, ale mają tę wadę, że te okresy między jednym rzutem depresji, a drugim są coraz krótsze. Nie są to leki, które potrafią wyleczyć w sposób skuteczny.

Przedsiębiorcy, z których branż trafiają do pana najczęściej?
Handel, finanse, gastronomia. Tam, gdzie jest duże ryzyko. Ludzie stawiają wszystko na jedną kartę. Biorą ogromny kredyt, wynajmują lokal, kupują wyposażenie, zatrudniają ludzi, otwierają restaurację i nie idzie. A tutaj są raty po 30 tysięcy złotych miesięcznie do spłaty.

Jak można uniknąć tych wszystkich problemów?
Polecam motto: mierz swoje siły na zamiary. Jeżeli nie jesteś człowiekiem twardym, bezwzględnym, nie znasz technik manipulacji, nie powinieneś zajmować się prowadzeniem działalności gospodarczej, bo zostaniesz od razu oszukany, wykorzystany, wykiwany. Są takie treningi, jak sobie radzić ze stresem, polecam przedsiębiorcom, żeby przechodzili również trening: jak wykrywać i radzić sobie z manipulacją. Ci oszuści, to są często psychopaci, a oni mają wrodzoną umiejętność manipulacji. Oni robią to koncertowo. Trzeba o tym pamiętać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Theme developed by TouchSize - Premium WordPress Themes and Websites