Leżą i pracują. Pierwsza taka agencja marketingowa w Polsce

– Osoby niepełnosprawne pracują w swoich domach – część robi to na wózku, część leży. W zależności od potrzeb. Każdy musi znaleźć swoją wygodną pozycję do pracy – opowiada Artur Szaflik z Katowic, jeden z założycieli agencji marketingowej „Leżę i Pracuję”, która zatrudnia osoby sparaliżowane.

Bliżej Biznesu:– W jednym z wywiadów czytamy: „Jak masz super CV, to pracy u nas nie dostaniesz”. Kto ma zatem największe szanse na zatrudnienie w waszej agencji?

Artur Szaflik:– Staramy się w pierwszej kolejności zatrudniać osoby z najmniejszymi możliwościami na rynku pracy, osoby niepełnosprawne przez chorobę lub po wypadkach komunikacyjnych. Często te wydarzenia przekreślają edukację, możliwość zdobywania doświadczenia, podjęcia pracy, pójścia na studia. I tu właśnie wchodzimy my – uczymy i wdrażamy, pomagamy odnaleźć się na rynku pracy.

Hasło „Leżę i Pracuję” uruchamia wyobraźnię. Często pojawiają się pytania, co to znaczy?

Nasz zespół pracuje zdalnie – to osoby z różnych części Polski, choć zdecydowaną większość stanowią mieszkańcy Śląska. Osoby niepełnosprawne pracują w swoich domach – część robi to na wózku, część leży. W zależności od potrzeb. Każdy musi znaleźć swoją wygodną pozycję do pracy. Mamy też biuro, ale pracują w nim tylko dwie osoby – Majka, CEO „Leżę i Pracuję” i Paulina, mentor ds. komunikacji. Absurdalne pytania? Chyba takich nie było. Nasi rozmówcy zwykle po prostu dopytują, o co chodzi, co robimy.

„Leżę i Pracuję” jest pierwszą w Polsce i w Europie agencję marketingową dającą pracę ludziom sparaliżowanym. Jak narodził się pomysł na tę firmę?

Pomysł na „Leżę i Pracuję” wziął się z przypadkowego spotkania z Majką. Podczas remontu pokoju mojej mamy zabrakło rąk do pracy i koleżanka, poprzez Facebooka, wrzuciła post z pytaniem o wsparcie, pomoc. Zgłosiła się Majka. W czasie spotkania rozmawialiśmy o tym, czym się zajmujemy na co dzień. Nie mogła uwierzyć, że całe dnie spędzam przed komputerem i… tyle. Po tym spotkaniu Majka dużo o tym myślała i po jakimś czasie wpadła na pomysł, aby stworzyć agencję marketingową zatrudniającą osoby niepełnosprawne.

Jak wyglądało na początku biuro „Leżę i Pracuję”? Wiem, że w centralnym miejscu zamiast biurka było… łóżko?

Nasza siedziba, która mieści się w moim pokoju, przeszła gruntowny remont, od ścian przez meble biurko i sprzęt komputerowy. Teraz moje miejsce pracy jest idealnie dostosowane do specyfiki mojej pracy i poruszania się. Na co dzień mamy tyle biur, ile pracowników. Każdy, poza wspomnianą już Pauliną i Majką, pracuje ze swojego miejsca zamieszkania.

Od jak dawna jest pan tetraplegikiem, czyli osobą z paraliżem czterokończynowym?

Wypadek miał miejsce 25 lipca 1995 roku. Niestety, na skutek niefortunnego skoku do wody złamałem kręgosłup i jestem sparaliżowany od szyi w dół. Dalsze komplikacje zdrowotne znacząco utrudniają mi siedzenie na wózku, więc w głównej mierze jestem osobą leżącą.

Czy po wypadku udało się wrócić panu na rynek pracy?

Na rynku pracy są oferty pracy dla niepełnosprawnych, ale nie aż tak niepełnosprawnych. Pracodawcom chyba trudno sobie wyobrazi, jak osoba w takim stanie jak ja, mogłaby pracować. A jednak. Narzędzia, technologie, do których mamy dostęp, różnorodność zadań i potrzeb na rynku pozwalają na podejmowanie pracy. „Leżę i Pracuję” mocno to potwierdza.

Ile osób pracuje w agencji?

Obecnie w agencji pracuje 9 osób niepełnosprawnych. Nasz zespół w sumie liczy 14 osób.

Kim są pracownicy?

Może nie będziemy opisywać wszystkich historii. Kilka wystarczy, żeby poczuć nasz klimat. Nicole to młoda mama, która choruje na SMA. Zajmuje się u nas projektowaniem graficznym. Łączy pracę z opieką nad synkiem. Krzysiek jest z Włocławka. Ma historię podobną do mojej – w „Leżę i Pracuję” zaczynał od copywritingu, a teraz robi strony www. Daniel choruje na MPD, czyli mózgowe porażenie dziecięce. On poszerzył nasze rozumienie niepełnosprawności, kiedy zobaczyliśmy – już po rekrutacji – jego zdjęcie z… wycieczki rowerowej. Zajmuje się pozycjonowaniem i tworzeniem stron internetowych. Oprócz osób niepełnosprawnych w „Leżę i Pracuję” są też mentorzy. To osoby z doświadczeniem, które chcą dzielić się z nami wiedzą. Dlatego pracujemy w strukturze “uczeń plus mentor”. Uczniowie uczą się od mentorów, otrzymują informacje zwrotne – w ten sposób się rozwijają i zwiększają jakość swojej pracy.

Jak wygląda praca w agencji – czas pracy, podział obowiązków?

Czas pracy jest u nas dość elastyczny i dostosowany pod potrzeby zespołu. Są np. ustalone godziny wizyt u lekarza czy rehabilitacji. Ale pracę trzeba wykonać. Poszczególne osoby pracują więc rano, później chwila na rehabilitację, a potem kolejne zadania. To wszystko dostosowywane jest do indywidualnej sytuacji każdej osoby.

Czy pracownicy „Leżę i Pracuję” mieli problem ze znalezieniem zatrudnienia?

Każdy ma swoją historię. Część osób niepełnosprawnych z naszego zespołu pracowała wcześniej. Dla większości jest to jednak pierwsza praca.

Jakie projekty, zadania obsługuje obecnie agencja? Kim są klienci?

Obecnie agencja zajmuje się wieloma usługami: od obsługi social media, przez projektowanie graficzne, tworzenie stron internetowych po strategie marketingowe, szkolenia. Klientami są firmy z różnych branż, od biur podróży po firmy medyczne czy gastronomię. Wiele z nich trafia do nas, bo czują ideę i chcą połączyć swój biznes ze zrobieniem “czegoś dobrego”.

Czy klienci mieli kiedykolwiek, jakiekolwiek wątpliwości co do współpracy? Czy pojawiły się pytania w stylu: „na pewno dacie radę na czas, zdążycie”? A może wręcz przeciwnie, nie mieli żadnych wątpliwości?

Nie przypominam sobie, by klienci mieli kiedykolwiek, jakiekolwiek wątpliwości co do współpracy. Jak w każdej agencji marketingowej – pojawiają się prośby o zmiany, weryfikacja pomysłów, wymyślanie “od nowa”. Ale naprawdę – to nie jest nic wyjątkowego, tak wygląda praca w agencji. Nad jakością i terminowością wykonywanych zadań czuwa przede wszystkim Majka. To chyba nam wszystkim daje spokój w pracy.

Kto nie ma szans na pracę w „Leżę i Pracuję”?

Szanse pracy ma każdy, ale w głównej mierze chcemy ją dać osobom z najmniejszymi możliwościami na rynku pracy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *