Kontrola na chorobowym – co może ZUS?

Kontrola Zakładu Ubezpieczeń Społecznych to wątpliwa przyjemność, która może spotkać osoby pozostające na tzw. chorobowym. Celem wizyty przedstawiciela ZUS jest sprawdzenie zasadności udzielonego zwolnienia lekarskiego. W trakcie kontroli pracownicy ZUS sprawdzają, czy dana osoba wykorzystuje zwolnienie zgodnie z jego przeznaczeniem. Jeśli nie stosuje się do zaleceń lekarza lub w czasie trwania L4 wykonuje pracę zarobkową, wówczas traci prawo do zasiłku chorobowego.

Kontrole ZUS wśród osób pozostających na chorobowym są dość powszechne. Dzieje się tak, ponieważ nieuzasadnione zwolnienia lekarskie nadal są w Polsce dużym problemem. Wprowadzony niedawno system elektronicznych zwolnień ma ograniczyć zjawisko wyłudzenia „L4”, jednak nie rozwiąże wszelkich kłopotów.

Tymczasem nieuzasadnione zwolnienia lekarskie oznaczają… ogromne koszty. Każdego roku gospodarka, ZUS, a także polscy pracodawcy tracą na tym miliony złotych. Aby przeciwdziałać temu zjawisku, ZUS regularnie kontroluje osoby przebywające na chorobowym. Każdego roku przeprowadzanych jest ponad pół miliona tego typu wizyt. Instytucja zamierza robić to nawet po wprowadzeniu elektronicznych zwolnień.

Kogo odwiedzi ZUS?

Prawdopodobieństwo wizyty kontrolera znacznie wzrasta, jeśli pracownik bądź przedsiębiorca często idzie na zwolnienie lekarskie i pobiera zasiłki chorobowe. Instytucja bierze pod uwagę nie tylko częstotliwość, ale także długość tego typu zwolnień i liczbę lekarzy, którzy je wystawiali.

Jednak kontroler ZUS może zapukać nie tylko osób pozostających na chorobowym. Warto pamiętać, że ma prawo złożyć wizytę także tym osobom, które pobierają świadczenia rehabilitacyjne albo wykorzystują zwolnienia z tytułu tzw. opieki, czyli dni wolnych przyznanych na opiekę nad chorym członkiem rodziny.

Kontrola nie tylko w domu

Lekarze orzecznicy ZUS-u mają prawo zadecydować o konieczności przeprowadzenia dodatkowego badania osoby ubezpieczonej, która pozostaje na zwolnieniu lekarskim. Może się to odbyć w jej miejscu zamieszkania, jednak ubezpieczony może zostać również skierowany na badanie w wyznaczonym miejscu. Wezwanie do stawienia się na pomocnicze badanie jest wysyłane pocztą za potwierdzeniem odbioru. Brak stawiennictwa skutkuje unieważnieniem zwolnienia i utratą prawa do zasiłku chorobowego.

ZUS nie tylko przeprowadza kontrolne wizyty domowe ubezpieczonych na zwolnieniu lekarskim. Sprawdza również prawidłowość samych zwolnień. Badana jest ich autentyczność, zgodność z przepisami, a nawet sposób wykorzystania. W przypadku wątpliwości lekarze orzecznicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych mogą zażądać wyjaśnień od lekarza wystawiającego zwolnienie oraz wglądu w dokumentację medyczną pacjenta. W momencie wykrycia nieprawidłowości, kontroler może np. skrócić okres chorobowego i przyspieszyć powrót pracownika do pracy.

Nie taki diabeł straszny

W trakcie wizyty domowej pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych mają za zadanie sprawdzić, czy zwolnienie lekarskie wykorzystywane jest poprawnie. Mogą zatem skontrolować, czy postępujemy zgodnie z zaleceniami lekarza (np. przebywamy w łóżku).

Takiej kontroli nie należy się jednak obawiać. Nawet jeśli nie będzie nas w domu, nie stracimy automatycznie prawa do zasiłku chorobowego. Kontrolerzy ZUS powinni bowiem wziąć pod uwagę sytuację życiową osoby pozostającej na zwolnieniu. Jeśli mieszka ona sama, wówczas musi opuścić łóżko w celu zakupienia leków. W przypadku każdej takiej sytuacji warto jednak mieć dokument, który potwierdzi konieczność wyjścia z domu (np. paragon z apteki).

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *