Firmy padają czekając na zwrot VAT

  • Na zwrot podatku VAT urząd skarbowy ma 60 dni liczonych od dnia złożenia deklaracji przez podatnika. Niestety ustawa pozwala na uznaniowe wydłużenie tego terminu.
  • W skrajnych przypadkach, kwoty ze zwrotu, które przedsiębiorca uwzględnia w swoim budżecie trafiają do niego nie po 60 dniach, ale kilkunastu miesiącach. Nie każda firma jest w stanie to wytrzymać.
  • Przedsiębiorcy ratując płynność zmuszeni są szukać tymczasowego finansowania zastępczego.

 

Przedsiębiorca, który wyliczył sobie nadwyżkę we wpłaconym podatku VAT, ma prawo zakładać, że pieniądze wrócą na jego konto w ciągu 60 dni od złożenia deklaracji. Taki obowiązek nakłada na urząd skarbowy ustawa o podatku od towarów i usług. Niestety jeden z artykułów tej ustawy pozwala na uznaniowe wydłużenie terminu zwrotu nadpłaty. Dzieje się tak wtedy, gdy Fiskus uzna, że konieczny jest dodatkowy czas na weryfikację zeznań podatkowych przedsiębiorcy. Uznaniowość i ogólny charakter przepisu to dosyć wygodna furtka dla urzędników. Niestety dość często wykorzystywana. Dodatkowy czas potrzebny do analizy może trwać i trwać, a na jego długość mogą wpływać nie tylko sama kontrola podatkowa, ale też celno-skarbowa lub całe postępowanie podatkowe. Pula zablokowanych w ten sposób zwrotów to miliardy złotych.

Wstrzymywanie należnego zwrotu, przy jednoczesnej konieczności zapłaty podatku, jest często przyczyną utraty płynności finansowej przedsiębiorstw i skutkuje powstaniem sytuacji kryzysowej w firmie. Znane są nawet przypadki wypłaty zwrotu podatku po kilku latach, niestety wiele firm nie jest w stanie tak długo czekać i wcześniej ogłasza upadłość. W 2017 r. zbankrutowało prawie 900 firm w Polsce (najwięcej od 2012 r.!), najczęstszą przyczyną były zatory płatnicze.

To duży problem dla przedsiębiorców. Wielu z nich nie miało powodów do przewidywania opóźnień w zwrocie VAT, więc zaplanowało już wydatek tych środków. Jeśli ich wpływ na konto odsuwa się w czasie rujnuje to ich plany biznesowe. Zajmując się finansowaniem działalności przedsiębiorców znamy wiele takich przypadków. Na szczęście przedsiębiorcy uczą się na własnych błędach i ci, którzy mają złe doświadczenia ze zwrotem VATu, zabezpieczają płynność finansową np. za pomocą faktoringu – mówi Anna Konecka – Pająk, Dyrektor Regionu Mazowieckiego eFaktor S.A.

Rosną koszty kredytów

­Innym rozwiązaniem stosowanym przez przedsiębiorców w przypadku opóźnień w zwrocie VATu jest kredytowanie bieżącej działalności. Z ankiety NBP przeprowadzonej w II kwartale 2018 r. wśród 27 banków wynika, że większość z nich w I kwartale nie zmieniła znacząco kryteriów kredytowych dla firm, jednak część zwiększała ich pozaodsetkowe koszty, banki podnosiły także marżę kredytową. Takie zaostrzenie polityki wiązało się z rosnącym ryzykiem kredytowania podmiotów z niektórych branż oraz wątpliwościami co do stabilności sytuacji gospodarczej. Na II kwartał, jak wynika z ankiety NBP, banki przewidują dalsze zaostrzenie polityki kredytowej dla małych i średnich firm.

W sytuacji, kiedy banki podnoszą marżę i zaostrzają politykę kredytową coraz bardziej konkurencyjny także cenowo staje się faktoring. W I kwartale wg danych Polskiego Związku Faktorów skorzystało z niego 9 tys. firm. To o 14 proc. więcej niż w I kwartale 2017. W tym roku już 2,5 mln faktur skierowano do sfinansowania faktorom. Jednym z powodów rosnącej popularności faktoringu jest właśnie niepewność przedsiębiorców związana z terminami zwrotów z urzędu skarbowego.

Wg naszych danych zainteresowanie firm finansowaniem za pomocą faktoringu rzeczywiście się zwiększa. Wpływa na to każdy rodzaj niepewności związanej z otrzymywaniem na konto firmy własnych pieniędzy, takich jak na przykład te z nadpłaconego VATu. Na korzyć faktoringu coraz mocniej przemawia ostatnio atrakcyjność kosztowa tej usługi w porównaniu z rosnącą marżą kredytów. Koszty faktoringu są coraz bardziej konkurencyjne, całkowite oprocentowanie może się zamknąć nawet 0,05% dziennie, czyli od faktury na 10 000 zł będzie to 50 zł – ocenia Anna Konecka – Pająk z eFaktor S.A.

W naszym kraju funkcjonuje nieco ponad 2,3 mln firm. Miesięcznie zakładanych jest około 50 nowych. W 2017 powstało ich około 600, ale upadło blisko 900.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *