Coworking. I brak własnego biura przestaje być problemem
Home / Mój biznes / Coworking. I brak własnego biura przestaje być problemem

Coworking. I brak własnego biura przestaje być problemem 91

Zacisze własnego domu to często dla freelancerów czy osób prowadzących jednoosobową firmę również miejsce pracy. Nie zawsze takie połączenie wychodzi na dobre zarówno sferze zawodowej, jak i prywatnej. Co zrobić, gdy praca zdalna jest coraz mniej efektywna, poziom mobilizacji spada, brakuje kreatywności, a jednocześnie nie opłaca się nam wynajmować tradycyjnego biura? Odpowiedzią jest jedno słowo: coworking.

Coworking (z ang. pracować razem) w obecnym kształcie funkcjonuje od 2005 roku, kiedy to w San Francisco powstała pierwsza otwarta przestrzeń dla wolnych strzelców o nazwie Hat Factory. Stworzył ją Brad Neuberg. Początkowo biura coworkingowe pełniły rolę miejsca, gdzie przychodziło się z własnym komputerem i wypełniało się swoje obowiązki. W miarę upływu czasu centra coworkingowe stały się przestrzenią do spotkań formalnych i nieformalnych. Oprócz funkcji biura, nabrały też charakteru miejsca sprzyjającego wymianie poglądów, porad, doświadczeń, poznawania nowych ludzi, a nawet do tworzenia wspólnych projektów czy zakładania firm.

W Polsce idea coworkingu zaczęła kiełkować w 2008 roku, a obecnie w każdym większym mieście bez problemu znajdziemy opcję wynajęcia biurka na godziny, dzień, tydzień czy miesiąc z dostępem do internetu, serwisu kawowego, ksero, drukarki, faxu i innych urządzeń biurowych, sal konferencyjnych i szkoleniowych oraz wielu innych udogodnień, które są potrzebne do prowadzenia biznesu. W Warszawie działa ok. 40, a w całej Polsce ponad 150 nowoczesnych powierzchni biurowych. Biura coworkingowe mają kształt tzw. open space, czyli otwartych przestrzeni, co – przynajmniej na początku – może być problemem dla osób przyzwyczajonych do pracy w małych biurach lub w domowym pokoju, ale znajdą one też dla siebie wydzielone przestrzenie służące relaksowi czy tzw. burzy mózgów. Za skorzystaniem z takiej oferty przemiawia również dobra lokalizacja, która w przypadku tradycyjnego biura wiąże się ze zdecydowanie wyższym kosztem wynajmu. Coworking to dobra alternatywa ze względu na to, że pod wskazanym adresem można zarejestrować swoją działalność (wirtualne biuro), odbierać i nadawać pocztę czy mieć dostęp do niezbędnych materiałów i urządzeń biurowych.

– Taki adres wygląda zazwyczaj bardziej prestiżowo niż adres typowo-mieszkalny. Wiele firm korzysta również z coworkingu w celach przeprowadzenia rekrutacji – zauważa  Anna Regulska, współwłaścicielka Coworking Office 12 we Wrocławiu.

Przestrzeń sprzyjająca pracy i nowym znajomościom

Centra coworkingowe to prawdziwa mieszanka profesji. Oprócz wolnych strzelców, taki sposób pozyskania miejsca do pracy preferują start-upy, mikrofirmy, a także małe oraz średniej wielkości przedsiębiorstwa. W jednym miejscu znajdziemy informatyków, dziennikarzy, grafików, fotografów, programistów, tłumaczy, PR-owców, copywriterów, malarzy itp.

– Zazwyczaj są to albo działalności jednoosobowe, nie tylko w kwestii organizacji formalnej firmy, ale przede wszystkim wykonywanym zajęciu i sposobie pracy, myślę tu o tłumaczu języków obcych czy grafiku. Drugą szeroką grupą odbiorców są start-upy, które początkowo w pojedynkę lub w grupie kilkuosobowej mają na głowie znacznie ważniejsze sprawy niż zajmowanie się ogarnianiem biura. Jeśli chodzi o branże, to z coworkingu najczęściej korzysta branża IT, ale również architekci, graficy – wymienia Ewa Czerny, współwłaścicielka Coworking Office 12 we Wrocławiu.

Każdy dostaje swój kawałek przestrzeni do pracy. Najważniejszą zasadą jest tu zachowanie odpowiedniej atmosfery, choć oczywiście nie brakuje kontaktów interpersonalnych, które często kończą się nawiązywaniem relacji biznesowych i towarzyskich, a tym samym pozwalają budować rozległą sieć kontaktów. Liczne badania pokazują, że przebywanie w pomieszczeniu pełnym osób skupionych na swoich obowiązkach lepiej niż praca w domu, kawiarni, restauracji itp. służy rozwojowi zawodowemu. Podczas gdy w domu zawsze jest coś do zrobienia, a  np. w pubie panuje tłok, w biurze coworkingowym łatwiej jest utrzymywać wysoki poziom motywacji, produktywności i wydajności, co z kolei zdecydowanie zwiększa efektywność. Korzystamy też na tym prywatnie. Coworking pozwala nam postawić granicę między pracą a domem, a dzięki temu łatwiej jest nam zachować tzw. work-life balance, czyli równowagę między życiem prytwanym a pracą.

Oszczędność na powierzchni biurowej

Po stronie plusów wynajmowania biurka na zasadzie coworkingu jest oszczędność. Średnio miesięcznie za usługę zapłacimy 400-600 zł. W zamian możemy np. korzystać z swojego mini office o każdej porze dnia i nocy, nie przejmując się dodatkowymi kosztami. Firmy cowokingowe stosują różnego typu abonamenty, a elastyczna oferta sprawia, że z pewnością znajdziemy najlepiej odpowiadającą nam propozycję. Dla porównania, wynajem tradycyjnego biura w ścisłym centrum Warszawy to wydatek rzędu 20-25 euro za metr kwadratowy. Do tego zwykle należy doliczyć opłaty eksploatacyjne i, jeśli jesteśmy zmotoryzowani, miejsce postojowe w garażu. Również opcja wynajmu pokoju biurowego czy przestrzeni w nowoczesnych biurowcach przystosowanych nawet dla kilkuosobowych firm będzie droższym rozwiązaniem (w Śródmieściu, na Woli czy na Mokotowie to wydatek rzędu 70-80 zł za mkw.). Wynajmując biurko na godziny, płacimy za czas, który rzeczywiście wykorzystujemy i standard, dzięki któremu potencjalnym klientom prezentujemy się dużo profesjonalniej niż w przypadku przeprowadzania spotkań biznesowych np. w kawiarni czy w domu. Dodatkowo, jeśli myślimy o rozszerzeniu swojej działalności i stworzeniu oddziałów terenowych, to z coworkingiem uda się rozwinąć firmę tanim kosztem.

Dalsza lista plusów, ale i są minusy

Jak wyjaśnia współwłaścicielka CO12, plusów coworkingu jest bardzo dużo, począwszy od tych towarzyskich.

– Pracując z domu nie mamy koleżanek i kolegów „z pracy”, jak to jest w przypadku pracy freelancerskiej, ale w przestrzeni coworkingowej. W coworkingu można zająć się wyłącznie swoim biznesem, czyli 100% naszej uwagi poświęcamy rozwijaniu własnej firmy. Odchodzą takie sprawy, jak rachunki za lokal, odbieranie poczty, wykonywanie biurowych zakupów, czyli kawy lub herbaty, czy sprzątanie. Nie trzeba angażować żadnych większych środków finansowych na zorganizowanie biura i jego wyposażenie. Przychodzimy i jest, jak za dotknięciem magicznej różdżki. Coworking jest bardzo elastyczny – płacimy za faktyczne wykorzystanie biura, a więc dwumiesięczny urlop nie będzie nas obciążał kosztami lokalowymi. Co więcej – coworking to w tej chwili już dosyć powszechna forma biura, nie trzeba więc związywać się z jednym miejscem pracy, a zatem zmiana mieszkania do dalszej dzielnicy lub zmiana miasta skutkuje wyłącznie zmianą coworkingu – wylicza Anna Regulska i dodaje – Plusy coworkingu mogę wymieniać godzinami, to tylko ułamek. Minusów  jest znacznie mniej. W przypadku rozrostu firmy i zaangażowania większej liczby osób, coworking przestaje się sprawdzać, również finansowo i jest to moment na zorganizowanie własnej wydzielonej przestrzeni.

Jak wybrać takie biuro?

Na co powinniśmy zwrócić uwagę, wybierając centrum coworkingowe?

– Myślę, że na pewno na lokalizację, odległość od domu, dojazd, bliskość centrum, spokojne i ciche miejsce pracy. I tu każdy będzie miał inne preferencje, zależne chociażby od miejsca zamieszkania. Drugą kwestią na pewno będzie wystrój wnętrza. Podobnie jak w domu, w pracy również należy zadbać o przyjemną atmosferę, prawidłowe rozwiązania funkcjonalne i estetyczne. Warto też zwrócić uwagę na zasady funkcjonowania i elastyczność biura coworkingu w zakresie urlopów, nieregularnego korzystania z przestrzeni. Liczy się również atmosfera – w miłym towarzystwie na pewno przyjemniej się pracuje – podkreśla Ewa Czerny, współwłaścicielka CO12.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Theme developed by TouchSize - Premium WordPress Themes and Websites