W chmurach, czyli praca stewardessy
Home / Mój biznes / W chmurach, czyli praca stewardessy

W chmurach, czyli praca stewardessy 5

– Najtrudniejsze? Zmęczenie, bycie sfatygowanym, pod wpływem jetlagu, nocne wielogodzinne loty, spanie po 3-4 godziny dziennie, a potem po 12 godzin, nieregularne posiłki, samotność, trudność w nawiązaniu stałych relacji, codzienne poznawanie 15-24 nowych współpracowników i odpowiadanie na te same pytania:”Skąd jesteś, gdzie mieszkasz. Wcale nie pasażerowie – mówi Angelika, stewardessa, założycielka strony Fruwająca Foka. 

Bliżej Biznesu:– Lubi pani słowo stewardessa?

Fruwająca Foka:– Stewardessa jest ok. Słyszałam już „ciekawsze” określenia, jak „mamo, siostro, ej”, gwizdano, kiwano i cmokano już też na mnie, więc stewardessa to chyba najmilsze z nich wszystkich.

Ile dni w roku stewardessa spędza poza domem? W samolocie?

To zależy od tego dla jakich linii się pracuje i jaki ma się grafik w danym miesiącu. Stewardessy w prywatnych samolotach pracują na tzw. rotacje, czyli np. miesiąc latają, a potem mają miesiąc wolnego. Wiele stewardess w europejskich liniach w ogóle nie ma „pobytów”, czyli na noc zawsze jest się w swoim łóżku. Jeśli chodzi o mnie, to w miesiącu muszę mieć obowiązkowo 8 dni wolnego i wtedy jestem w Dubaju, jednak w praktyce tych dni jest często więcej. A w bardzo napiętym grafiku latam około 100 godzin w miesiącu i tyle spędzam w samolocie. Jest to czas spędzony dosłownie w powietrzu, bez czasu na dojazd do pracy, makijaż czy inne obowiązki przed lotem i po locie.

Niektórzy wyobrażają sobie, że taka praca to wieczne wakacje. 

Wieczne wakacje, o tak, słyszałam to już nieraz. „Wieczne wakacje, płacą Ci za podróżowanie, jak możesz być zmęczona na Malediwach?” Bardzo ciężko wytłumaczyć komuś, kto nie jest z branży, aby zrozumiał o co chodzi w tej pracy i że to nie są wieczne wakacje.

Czy znajduje pani czas na odpoczynek? Zwiedzanie? 

Jest czas na odpoczynek, oczywiście. Linie lotnicze mają nad sobą organ ustalający takie limity, jednak niejednokrotnie czas, jaki wyznaczają na takie limity, a czas, jaki potrzebuje moje ciało, aby faktycznie odpocząć, często jest w dysonansie. Zdarza się, że jem posiłki o szalonych godzinach, jak 3 nad ranem. Czasami śpię po 4 godziny każdej nocy, a czasem po 12. Jeśli chodzi o legalny odpoczynek, to po lotach około 5 godzinnych lub takich, które odlatują o nieludzkiej 4 rano, często zostajemy w danym kraju od kilkunastu godzin do kilku dni. A co dany członek załogi chce robić podczas tego „odpoczynku”, to już jego sprawa. Kolega ostatnio przebiegł półmaraton w jednym z miast. Od zorganizowanych wycieczek, po zakupy, imprezy, różnorodne sporty, mecze, koncerty, wizytę u dentysty lub przymierzalnie sukni ślubnej. Jak kto lubi.

A jak wygląda praca?

Na lotnisko w Dubaju mamy specjalne wejście, jako załoga pokładowa. Więc na dwie i pół godziny przed odlotem jadę firmowym autobusem do pracy. Pół godziny później w siedzibie mojej linii lotniczej zaczynamy „briefing”, czyli omawianie danego lotu. Tam cała załoga poznaje się, dyskutujemy o szczegółach lotu i specyfice pasażerów czy destynacji a także sprawdzana jest nasza wiedza na tematy związane z danym samolotem. Na godzinę przed odlotem jesteśmy już w samolocie, gdzie –  w ramach środków bezpieczeństwa przeszukujemy go dokładnie i przygotowujemy kabinę do lotu –  układamy koce czy słuchawki. Nie, nie jesteśmy odpowiedzialni za sprzątanie samolotu.

Co się dzieje potem?

Na około 45 minut przed odlotem witamy pasażerów z wielkimi uśmiechami na twarzach. Pomagamy z walizkami, asystujemy przy dzieciach czy niepełnosprawnych pasażerach, wypatrujemy chorych lub lekko „wstawionych”, czy problematycznych jegomości. Gdy wszyscy są na pokładzie, zabezpieczamy kabinę, czyli upewniamy się, że wszyscy mają zapięte pasy, bagaże znajdują się w odpowiednich schowkach i kapitan może zacząć lot. Siadamy, jako ostatnie na swoich miejscach i jako pierwsze wstajemy po starcie, a wtedy zaczyna się prawdziwa zabawa. Czasem w godzinę trzeba nakarmić 300 osób albo przeprowadzić 3 duże serwisy z jedzeniem w ciągu 12 godzin. Po lądowaniu robimy to samo, jeśli to „krótki” lot i zabieramy nowych pasażerów do Dubaju, obejdzie się już bez „briefingu”. Wiadomo, że jesteśmy w samolotach przede wszystkim dla bezpieczeństwa, jednak częściej postrzega się nas jako podniebnych kelnerów.

Jak długo jest pani stewardessą?

Od dwóch i pół roku. Najczęściej jestem wysyłana do Anglii, Niemiec. Ma to związek z tym, że mamy tam wiele baz i dużo lotów dziennie. Wiele razy byłam też w Bangkoku oraz w Stanach Zjednoczonych, sama proszę też ostatnio częściej o loty do Polski, by zobaczyć się z bliskimi.

W jednym z postów napisała pani, że zwiedziła 1/4 świata. Najbardziej niezapomniane miejsce?

Tak, miałam ten niesamowity przywilej zwiedzić 25 procent świata! Jeden procent na jeden rok życia – nie każdy może się tym pochwalić. Najbardziej niezapomniane miejsce? Ciężko wybrać. Od wodospadu Niagara, przez rajski archipelag Seszeli do Wielkiego Muru Chińskiego. Moimi faworytami są jednak „plażowe ” i wyspowe destynacje: Bali, Phuket, Mauritius czy właśnie Seszele.

A ma pani swoje ulubione rytuały?

Obowiązkowo pad thai i masaż w Bangkoku, wino oraz stek w RPA, maseczki na twarz w Azji, najlepsza bubble tea w Singapurze, musical na Broadway’u w Nowym Jorku.

Skąd się wziął pomysł, żeby zostać stewardessa?

Od zawsze lubiłam podróże. Czy ciężko nią zostać? Niekoniecznie. Może dlatego, że studiowałam język angielski i nie miałam problemu z wyrażeniem swojego zdania, tak jak trzeba było to zrobić podczas wielu zadań w czasie rekrutacji. Miła aparycja, uśmiech, zdolność współpracy w grupie, umiejętność pływania i brak widocznych tatuaży – myślę, że nie to nie są, aż tak wygórowane wymagania.

Co jest najtrudniejsze w tej pracy?

Najtrudniejsze? Zmęczenie, bycie sfatygowanym, pod wpływem jetlagu, nocne wielogodzinne loty, spanie po 3-4 godziny dziennie, a potem po 12 godzin, nieregularne posiłki, samotność, trudność w nawiązaniu stałych relacji, codzienne poznawanie 15-24 nowych współpracowników i odpowiadanie na te same pytania:”Skąd jesteś, gdzie mieszkasz. Wcale nie pasażerowie, wcale nie.

Pytanie z kategorii ranking: najbardziej żenująca sytuacja i najbardziej urocza, jakie pani widziała w samolocie? 

Niekoniecznie mogę podzielić się wszystkimi historiami publicznie, ale na pewno najbardziej urocza historia to oświadczyny w samolocie. Wiele emocji wywołał fakt, że osoba która miała usłyszeć to ważne pytanie była jedną z nas. Koleżanka w uniformie, która nie miała pojęcia, że jej chłopak podróżujący, jako pasażer się jej oświadczy i któremu pomagaliśmy w tym przedsięwzięciu za jej plecami. Żenujące historie staram się wymazać ze swojej pamięci. Jednak dużo niemiłych, żenujących sytuacji związanych jest z ludzkimi wydzielinami albo ludźmi pod wpływem różnych substancji . Dla dobra czytelników lepiej nie będę tego opisywać.

Pojawiają się trudne pytania pasażerów?

Oczywiście, każdego dnia: „Dlaczego muszę otworzyć zasłonę w oknie? Dlaczego musiałam czekać tak długo na posiłek? Czemu muszę oddać słuchawki w tym momencie?”

Czy Dubaj był świadomym wyborem? Czy to dzieło przypadku? 

Mieszkam w Dubaju, od dwóch i pół roku, więc dość często tu „bywam”, mam około 10 dni wolnych w miesiącu, ale w praktyce trochę więcej niejednokrotnie. Zamieszkanie tu było, jak najbardziej świadomym wyborem, gdyż akceptując ofertę pracy, zaakceptowałam automatycznie przeprowadzkę do bazy linii, czyli do Dubaju.

Co, oprócz wysokiej temperatury, może być w tym mieście problemem? Zaskoczeniem?

Tak, wysoka temperatura jest dużym problemem. Ale można za to pływać w chłodnym i przyjemnym morzu w listopadzie, czy chodzić cały rok w klapkach i sukienkach. Jest to wielkie miasto, a auta i paliwo są tanie, są więc ogromne korki. Emiraty Arabskie, jak sama nazwa wskazuje, to państwo arabskie oraz muzułmańskie, więc zamiast dzwonów w kościele, słyszy się na każdym kroku zawołanie na modlitwę do meczetu. Jest to wielokulturowe miasto, ludzie pochodzą z różnych państw, mają różne tradycje, mieszkają więc w różnych dzielnicach. Są bardziej wyszukane i droższe oraz biedniejsze i mniej rozwinięte. Dla mnie ciągle jest dużym zdziwieniem, jaką uwagę przyciąga biała, niekoniecznie roznegliżowana, młoda kobieta w niektórych miejscach. Nie znaczy to, że jest tu niebezpiecznie, wręcz przeciwnie, jednak widać, że niektórzy ludzie nie są przyzwyczajeni do tego typy urody.

Czy praca stewardessy może być dobrze płatną pracą? Czy są jednak duże przedziały, w zależności od linii lotniczej?

Oczywiście wysokość wypłaty zależy dla jakiej firmy się pracuje oraz często od tego, jak wiele godzin się pracuje. Najniżej zarobkowo często plasują się tanie linie lotnicze lub czarterowe, potem narodowe linie, następnie wielkie, arabskie linie a najczęściej najlepsze warunki proponują prywatne samoloty. Nie chodzi tylko o ostateczny czek na końcu miesiąca, trzeba wziąć też pod uwagę, jakie inne przywileje proponuje firma. Nie wszystkie linie zapewniają zakwaterowanie, transport do pracy, szkolenie, mundur. W zależności od firmy, kraju oraz benefitów stawki te wahają się od 1000 dolarów na miesiąc do nawet kilku tysięcy.

Ma pani plan na życie po lataniu?

Niekoniecznie jest to dla mnie kariera na całe życie, ale znam ludzi, którzy latają po 18 lat i mają plan, by robić to jak najdłużej.

Nie bała się pani nigdy latania? Czy są stewardessy, który musiały pokonać pewne lęki, czy właściwie nie ma szans na dostanie się do tej pracy z wątpliwościami, strachem?

Nie, nigdy nie bałam się latania, a nawet zawsze to dość lubiłam. Poznałam nawet ludzi, którzy nigdy nie byli w samolocie a teraz są moimi współpracownikami. Wszystko jest możliwe. Podczas rekrutacji jest pytanie o umiejętność pływania – niebezpodstawnie, ponieważ potem mamy sprawdzian np. z lądowania awaryjnego samolotu na wodzie i wtedy każdy z nas musi wskoczyć do wody i przepłynąć w kamizelce ratunkowej niewielką odległość. W trakcie tego zadania niektóre z koleżanek musiały pokonać swój strach przed wodą, ale byliśmy dobrani w pary, w których słabsza osoba miała asystę lepszego pływaka.

To może być praca na całe życie?

Tak, może. Bardzo szybko uzależnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Theme developed by TouchSize - Premium WordPress Themes and Websites