Cena prawdy, o tym jak detektywi sprawdzają naszą wierność
Home / Mój biznes / Cena prawdy, o tym jak detektywi sprawdzają naszą wierność

Cena prawdy, o tym jak detektywi sprawdzają naszą wierność 3

– Ustawiony seks? Absolutnie nie. Sprawdzamy tylko, czy ktoś jest zdolny do zdrady– mówi Adam Husarski, właściciel krakowskiej Agencji Detektywistycznej „Sprawdź Wierność”. Jego firma działa na terenie całej Polsce, a także za granicą.

Ile ma pan lat?
35.

Serio?
Nie. To wymyślony wiek, wolę za dużo o sobie nie opowiadać. Taki zawód detektywa. Proszę o wyrozumiałość.

Agencja detektywistyczna to pana jedyne zajęcie?
Nie. Pracuję w instytucji publicznej na co dzień. Agencja to moja równoległa praca.

Pana firma działa już 12 lat. Czym na co dzień się zajmujecie?
Prowadzimy działania z zakresu typowej detektywistyki – rozwody, odzyskiwanie danych, badanie przeszłości, działania wirtualne, analiza wiarygodności. Czasami są to bolesne sprawy, pojawia się płacz. Niestety, jeśli mamy pomóc musimy wszystko znać od podszewki.

Ile osób pracuje w agencji?
Agencję  Detektywistyczną „Sprawdź  Wierność”  tworzą  licencjonowani detektywi, służby  porządku publicznego, prawnicy, adwokaci, psychologowie, technicy i informatycy, a także aktorzy. W sumie ponad 200 osób z całej Polski.

Największe emocje budzą testy wierności. Jak to wygląda?
Zaczęło się od tego, że moja koleżanka mi powiedziała, że jej siostra spotyka się z kimś podejrzanym. Rozegraliśmy to w ten sposób, że zakręciła się wokół tego pana. I sytuacja była jasna: był zainteresowany zdradą bardzo mocno. Potem w 2005 roku opracowaliśmy metodę pozyskiwania informacji przez obserwacje oraz wyreżyserowaną i aktorsko odegraną prowokację, nazywaną obecnie testowaniem wierności. Na tej bazie została stworzona Agencja Detektywistyczna „Sprawdź Wierność”.

Prowokujecie sytuacje intymne? Zaaranżowany seks wchodzi w grę?
Absolutnie nie. Sprawdzamy jedynie, czy ktoś jest zdolny do zdrady.

Kto to sprawdza?
Współpracuję z aktorami z Warszawy i Krakowa, sprawdzamy wierność na terenie całej Polski. Zazwyczaj wygląda to tak, że ktoś ma już podejrzenia, że partner go zdradza. Chce tylko, żeby ktoś pokazał na papierze tę zdradę, czarno na białym, jakby otworzył oczy. Ale bywają też sytuacje zaskakujące.

Na przykład?
Raz zadzwoniła pani, około 40 lat i powiedziała, że chciałaby sprawdzić męża, ma przesłanki, że ją zdradza. Została wysłana aktorka, doszło do nawiązania kontaktu, wymiany telefonów. Pan pracował w takiej branży, że to było dość łatwe. Wysłaliśmy testerkę pod pretekstem kupienia czegoś w jego firmie budowlanej. Diagnoza: wierny. Żona w szoku, sprawa zakończona, wydawałoby się pomyślnie. Za jakiś czas ta żona dzwoni do mnie późnym wieczorem. Odbieram i słyszę: „no, gdzie jesteś? Czekam w hotelu”. Ewidentnie umówiła się na seks z kochankiem, tylko pomyliła numery.

Aktor ma scenariusz przed spotkaniem?
Są pewne założenia. Ale czasami rozmowa przebiega bardzo spontanicznie. Generalnie aktor musi nawiązać kontakt, zaprosić na kawę.

Powiedzmy, że chciałabym sprawdzić męża, dewelopera. W jaki sposób aktorka nawiąże z nim kontakt?
Bardzo łatwo, mieliśmy takie zlecenia z branży budowlanej. Aktorka jedzie do takiego biznesmena i przedstawia się jako menedżer jakiejś firmy. Oczywiście musi się wcześniej przygotować, stworzyć fikcyjny profil firmy. Czasami jedzie jeszcze druga kobieta, która jest menedżerem, ale niżej w hierarchii, to sprawia, że łatwiej zawiera się znajomości. Potem zaczyna się pojawiać w tych miejscach, w których bywa deweloper, na przykład w hotelach. Badamy, co się może zadziać, do czego testowany człowiek może się posunąć. Na koniec klient, lub klientka dostają raport.

Przyjmuje pan każde zlecenie?
Nie, czasami z bólem serca muszę odmówić. Zdarzają się sytuacje beznadziejne i mam związane ręce. Czasem odrzucam zlecenie po weryfikacji klienta, kiedy okazuje się, że był na przykład notowany.

Jakimi jeszcze sprawami pan się zajmuje?
Odzyskujemy dane. Kiedyś przyszła kobieta z telefonem, który został wyczyszczony w komisie, ale bardzo prymitywnie. Udało się odzyskać ponad 500 smsów i rozmów z facebooka. Okazało się, że mąż zdradzał ją z jej siostrą. Trwało to pięć lat. Ostatnio zgłosiła się z kolei pani, która prowadzi biznes. Miała romans z mężczyzną, który zdradzał żonę. Zaszła z nim w ciążę. Miesiąc temu urodziła dziecko. Niestety, ojciec nie chce się przyznać, że to jego dziecko, nie chce płacić alimentów. Żadne wezwania nie pomagają, bo do niego po prostu nie docierają – ta kobieta zna tylko jego adres zameldowania, adres e-mailowy i numer rejestracyjny jego auta. Będziemy ustalać teraz jego adres zamieszkania, żeby mogła wyegzekwować alimenty. Myślę, że to będzie łatwa sprawa. Powinniśmy się wyrobić w tydzień.

A trudne ile zajmują?
Bywa, że kilka miesięcy. Ostatnio pracowałem nad sprawą molestowania w pracy. Dwa miesiące sprawdzania, zanim podejmę decyzję, czy się zajmę tym zleceniem. Jeśli okazuje się, że prokuratura umarza śledztwo, bo nie ma istotnych dowodów, a są jednak pewne sygnały, że może być inaczej, to wtedy podejmuje wyzwanie.

Ile trzeba za coś takiego zapłacić?
Działania wirtualnie przez 14 dni to jest koszt około 1000 złotych, miesiąc – 2000 tysiące. W realu te działania są droższe –  powyżej 3 tysięcy. Trzeba zaznaczyć, że każde zlecenie jest inne.

Ciężko w Polsce zostać detektywem?
W Czechach, to wolny zawód, u nas potrzebna jest licencja. My działamy na podstawie wpisu do rejestru MSWIA oraz licencji detektywistycznej wydanej przez Komendę Wojewódzką Policji, a wszelkie działania objęte są ubezpieczeniem od odpowiedzialności cywilnej. Na zachodzie taki zawód istnieje od wielu lat. Jeżeli władza jest bezsilna, nie może zdobyć dokumentów, a delikwent jest podejrzaną osoba, to wtedy detektyw bardzo często wchodzi do akcji.

A jak sąd reaguje na zebrane przez pana materiały?
Jeżeli zdjęcia i filmy zrobione są w miejscach publicznych to bez obaw można z nich korzystać w sądzie. Natomiast jeśli zdjęcia zostały skradzione z czyjegoś komputera, to pochodzą z przestępstwa i nie mogą być użyte w sądzie.

A raport z testu wierności?
Sprawa testu wierności nie jest niezgodna z prawem, zabronione są działania zachęcające do popełnienia przestępstwa, pozamałżeński flirt, nawet z aktorką, może być dowodem w sądzie.

10 Opinie o “Cena prawdy, o tym jak detektywi sprawdzają naszą wierność

  1. Jakiś czas temu korzystałam z usług tej firmy.Szczerze mogę polecić tym którzy myślą że już nic się nie da zrobić.

  2. Byłem z telefonem w trzech serwisach aby odzyskać utracone dane-Bez efektów 8(Dopiero oni zdołali to zrobić 8) Dziękuję dzięki wam mój szef mnie nie wywalił z pracy 8)

  3. Bardzo dobra firma – zapewniają nie tylko usługę ale widzą w kliencie człowieka w fatalnej sytuacji. I pomagają.

  4. Jestem Pozytywnie zaskoczony wraz z moja małżonka błyskawiczna reakcja i interwencja detektywa.Rozegranie całej sprawy która rozpoczeła się w sieci-Skonczyła się wezwaniem Policji.(Okazało się że moja niepełnoletnia córka nawiązała kontakt z osobą która przedstawiała się za jej rówieśnika) Detektyw podszedł do sprawy profesjonalnie.Polecam!!!

  5. Moja sprawa była skomplikowana ,wymagała czasu i poświęcenia.Detektyw wywiązał się z umowy i zeznawał w sądzie przeciwko konkurencji mojej firmy.Dzięki!!!

  6. Bardzo Dobrze wykonana praca.Jestem niezmiernie wdzięczny tej agencji detektywistycznej z jej szefem panem Husarskim na czele.
    Dziękuję K.M.Kraków

  7. Uważam, że są to świetni fachowcy. Miałam okazję korzystać z ich usług. Miałam podejrzenia, co do jednego z moich pracowników, zleciłam jego sprawdzanie. Moje przypuszczenie okazało się słuszne, były już pracownik okazał się współpracować z konkurencją.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Theme developed by TouchSize - Premium WordPress Themes and Websites